poniedziałek, 27 sierpnia 2012

Kotleciki jagnięce



  • kawałek combra jagnięcego z kostkami, na osobę trzeba liczyć 3-4 kotleciki  z kostką.
  • sól,
  • pieprz młotkowany,
  • kolendra mielona,
  • 6 kulek jałowca zmielonych,
  • 3 trawy żubrowe posiekane,
  • 100 ml miodu pitnego czwórniaka,
  • olej do smażenia.
Comber umyć, osuszyć, oczyścić z błon, natrzeć przyprawami i odstawić na co najmniej pół godziny.
Mięso obsmażyć na złoty kolor ze wszystkich stron a następnie wstawić do piekarnika nagrzanego do 100 stopni.
Ponieważ pierwszy raz piekłam jagnięcinę w tak niskiej temperaturze użyłam termometru aby wiedzieć kiedy mięso było gotowe. Wyszło bardzo delikatne, soczyste i pięknie różowe.
Po około 20 minutach pieczenia polać mięso miodem.
Po wyjęciu z pieca odstawić na 5 minut. Przed podaniem pokroić na kotleciki- każdy powinien być z kostką.


PS. Słusznie Karolina w komentarzach zauważyła, że nie podałam czasu pieczenia mięsa. Faktycznie to zdanie gdzieś się zawieruszyło…
Piekłam 60 minut aż mięso osiągnęło w środku 73 stopnie. Zanim zaczęłam piec szukałam w Internecie wiadomości na temat czasu pieczenia i tam wyczytałam, że powinno się piec 20 minut w 80-100 stopniach…
U mnie po 30 minutach mięso było, według mnie po prostu surowe.  Czekałam aż na termometrze wsadzonym w mięso temperatura wskaże 73 stopnie i to była słuszna decyzja.


Do kotlecików jagnięcych Joasi polecam: Discovery Bay Cellary, Viognier 2010, Kalifornia. Dostępne Makro C&C, cena około 29 zł.
 Wytrawne białe wino w kolorze soczystej gruszki. W bukiecie wina dominują aromaty: akacji mango, płatków róż z dyskretnie zaznaczonymi miodowymi nutami. Na podniebieniu zrównoważone, długie, soczyste, odświeżające z apetyczną kwasowością i ujmującą pikantnością, która buduje charakter tego wina. Viognier to jeden z tych szczepów, który dzięki obecności nut miodowych w bukiecie wina będzie idealnie pasować do wytrawnych dań z dodatkiem miodu. A dość dobrze zabudowana
tekstura wina doskonale współtworzy całość z kruchym soczystym mięsem jagnięcym.
Smacznego!!!
Specjalista ds. wina Bernadeta Jarosz


P.S. W kuchni polskiej nie często podaje się słodkie mięso, jest to przywilej kuchni marokańskiej. Gdzie jagnięcinę, kurczaka w miodzie podaje się na kuskusie a słynny w Maroku przekładaniec z nadzieniem z mielonego mięsa gołębia, posypuje się obficie cukrem pudrem . Takiej
kuchni nie powinniśmy się obawiać, bo daje nam możliwość eksperymentowania ze smakami i dostarcza nowych wrażeń smakowych. A właśnie o to chodzi, aby życie miało smaczek.





6 komentarzy:

  1. Rzadko widzi się na polskich blogach dobrze przyrządzoną jagnięcinę. :) Dla początkujących przydałaby się jednak waga mięsa i czas pieczenia, a także temperatura jaką osiągnęło pod koniec pieczenia. Mam nadzieję, że jagnięcina będzie co raz bardziej popularna w Polsce. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety nie zważyłam :( mięso w środku miało temperaturę 73 stopnie i jak dla mnie było akurat, piekłam około godziny. Faktycznie nie podałam czasu pieczenia :(

      Usuń
  2. Ale ładne:) A co to jest to pomarańczowe?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to pomarańczowe to puree z dyni http://krolestwogarow.blogspot.com/2012/08/puree-z-dyni.html

      Usuń
  3. czaję się na te " kostki" już od dawna. do tej pory maialam jedynie okazję próbowac w resturacji, zawsze mi smakowało, i zawsze było mi za mało. Jestem coraz bliżej....

    Pozdrawiamy serdecznie

    tapenda

    OdpowiedzUsuń
  4. Mmmmm apetyczne,zjadła bym sobie :)

    OdpowiedzUsuń