sobota, 24 marca 2012

Zapiekanka ziemniaczana z dzikiem i z grzybami



Zapiekankę robię na ta zwane oko, a zawsze wychodzi naprawdę pyszna. Podaję orientacyjne proporcje, które można troszkę zmieniać. Najlepsza jest następnego dnia, jak porządnie się „przegryzie”.
  • 2 kilogramów ziemniaków,
  • 1 kilograma cebuli,
  • 10 dag suszonych grzybów: podgrzybki, prawdziwki,
  • 50 dag boczku surowego z dzika,
  • 1 jajko,
  • 200 ml śmietany 18%,
  • sól,
  • pieprz,
  • ziele angielskie,
  • jałowiec,
  • tymianek,
  • gałka muszkatołowa,
  • bulion,
  • tłuszcz do smażenia (gęsi, smalec...)
Boczek pokroić w niezbyt grube plastry, a następnie w 5-cio centymetrowe kawałki, podsmażyć.
Cebulę pokroić w pół plasterki i dusić na tłuszczu, w trakcie duszenia do cebuli dodać suszone (nie moczone) grzyby, dusić dalej, dodać bulion (około 200 ml), dusić.
Dodać rozgnieciony jałowiec, pieprz, sól i jeszcze chwilę dusić, dodajemy tymianek.
Obrane ziemniaki pokroić na cienkie plasterki i przepłukać zimną wodą.
Formę (foremki) do zapiekania wysmarować tłuszczem, ułożyć warstwę ziemniaków, warstwę cebuli z grzybami, boczek, warstwę cebuli, przykryć ziemniakami.
Jajko wymieszać ze śmietaną, posolić, dodać trochę gałki muszkatołowej i polać nią ziemniaki. Przykryć.
Wstawić do nagrzanego do 180 stopni piekarnika i piec godzinę lub troszkę dłużej, aby kartofle były miękkie.

Najlepsza jest odgrzewana.




1 komentarz:

  1. jadłam, wyjątkowo delikatne, choć wyglada tak "ludowo" bardziej taka francuska kuchnia :)

    OdpowiedzUsuń