wtorek, 20 sierpnia 2013

Karkówka pieczona - warsztaty ze "świnią"




Właśnie oglądam Masterchefa z Australii a tam uczestnicy mają problem:  wieprzowina – cielęcina….

Uczestnicy nie rozróżniają tych dwóch mięs… i w tym momencie przypomniałam sobie warsztaty z wieprzowiny, podczas których porównywaliśmy i rozróżnialiśmy wieprzowinę z dwóch różnych ras świń…. I zastanawiam się czy i u nas jest problem z rozróżnieniem rodzajów mięs…

Ale zajmijmy się wieprzowiną. 




Miałam przyjemność uczestniczyć w spotkaniu w ramach kampanii 
Wieprzowina regionalna - doceń smak tradycji, które odbyło się  w Studiu Miele przy ul. Gotarda 9. Warsztaty prowadził Adam Michalski.

Podczas warsztatów przygotowywaliśmy mięso na różne sposoby – piekliśmy, smażyliśmy, grillowaliśmy… i porównywaliśmy…

Do tej pory nie zdawałam sobie sprawy, że mięso świń różnych ras różni się. Gdy chwilę się zastanawiam to… przecież kupując wołowinę zwracam uwagę z jakiej rasy pochodzi mięso.
Dania przygotowywaliśmy z mięsa świń tak zwanych przemysłowych i świń rasy złotnickiej, która wymaga innego żywienia i warunków hodowli. Co prawda mięso świń złotnickich jest minimalnie droższe ale czasem warto je kupić.


Podczas warsztatów poznaliśmy nowe techniki obróbki termicznej. Czasy się zmieniają, sposób gotowania również. Pojawiają się nowe urządzenia do gotowania, pieczenia. Piekarniki z funkcją pary, urządzenie do gotowania Sous-vide….
Mam w domu zwykły piekarnik – z termo obiegiem ale bez funkcji wytwarzania pary. W workach foliowych nie bardzo lubię piec ale niektóre sugestie z warsztatów wykorzystuję.
Dzisiaj przedstawiam sposób przygotowania karkówki pieczonej według troszkę zmodyfikowanych zasad. Nam ona bardzo smakuje, są jednak osoby, które wolą mięso pieczone według tradycyjnych metod, gdzie mięso jest dobrze wypieczone, aby nie powiedzieć przepieczone.
Proponuję zakup termometrów mierzących temperaturę wewnątrz pieczonego mięsa – są to naprawdę bardzo przydatne urządzenia.

  • łyżeczka pieprzu ziarnistego,
  • łyżeczka ziela angielskiego,
  • łyżeczka kolendry,
  •  
  • ½ łyżeczki gorczycy,
  • 3 listki laurowe,
  • 8 goździków,
  • 4 ząbki czosnku,
  • płaska łyżka soli
Wszystkie przyprawy zmielić, czosnek rozgnieść, wymieszać z solą. Mieszanką ziół natrzeć mięso i odstawić na 30 minut. W mięso włożyć termometr i wstawić do piekarnika nagrzanego do 140 stopni. Gdy temperatura wewnątrz mięsa osiągnie 72 stopnie nastawić piekarnik na 200 stopni i piec aż temperatura dojdzie do 76 stopni. Wyjąć mięso i odstawić na 5 – 10 minut.
W trakcie pieczenia polać mięso wodą, winem lub piwem.

7 komentarzy:

  1. Nie jestem specjalnie fanką mięsa, ale od czasu do czasu kawałek smacznej karkóweczki można przegryźć:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam pytanie, odnośnie ilości mięsa. Zawsze slyszałam, że od ilości mięsa zależy czas jego pieczenia. Termometr mam zakupiony, ale jeszcze nie udało mi się sprawdzić w życiu. w w/w/ przepisie nie ma podanej ilości karkówki, czyli to nie jest wazne?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeżeli jest termometr, to nie jest ważna ilość mięsa tylko jego temperatura w środku. Zdecydowanie lepsze efekty otrzymujemy piekąc do temperatury niż na czas :) pozdrawiam

      Usuń
  3. Bardzo dziękuję za odpowiedź. Jeśli mogę ,mam jeszcze jedno pytanie: gdzie lepiej wbić termometr: z boku i celować by końcówka była idealnie w środku czy od góry?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. najlepiej w okolicach środka, pod kątem, nie pionowo w dół

      Usuń
  4. Dziękuję. Napiszę jaka wyszła karkóweczka. W tensposób i z takimzestawem przypraw robie piewszy raz.
    Zdrowych, wesołych ale spokojnych świąt. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trzymam kciuki i czekam na wieści. Smacznych i pogodnych Świąt życzę :)

      Usuń