piątek, 9 grudnia 2016

Tort orzechowo kawowy



Tort orzechowo kawowy, z orzechów nerkowca, z kawą i kremem czekoladowym. Kolejny „wytrawny” tort. Bez modnej/popularnej masy cukrowej na wierzchu, bez posypek, ciasteczek (fenomenu oreo nie rozumiem), misternie ułożonej tony kremu na wierzchu. Lubię, aby tort bronił się smakiem, a nie upiększającymi dodatkami.
Słodkość tortu możemy regulować rodzajem użytej czekolady. Więcej lub mniej czekolady deserowej i mlecznej.
  • 250 cukru pudru,
  • 10 jajek,
  • 250 g orzechów nerkowca,
  • 30 g kawy drobno zmielonej,
  • krem:
  • 1 l śmietany kremówki (30 -36%),
  • 200 g czekolady deserowej,
  • 100 g czekolady mlecznej,
  • 50 ml brandy
Tortownicę (średnica 26 cm) wyłożyć papierem do pieczenia, lub wysmarować masłem i wysypać bułką tartą, lub mielonymi orzechami.
Orzechy zmiksować/zetrzeć.
Żółtka utrzeć na kogel-mogel z cukrem pudrem.
Białka ubić na sztywną masę.
Połączyć żółtka z orzechami i kawą, a następnie delikatnie wymieszać z pianą z białek.
Masę na tort przełożyć do tortownicy i wstawić do piekarnika nagrzanego do 160 stopni na około 50 minut.
Upieczony tort wyjąć z piekarnika, zdjąć obręcz tortownicy, Odwrócić górą do dołu na deskę, zdjąć denko tortownicy, a następnie, odwrócić tort spodem do dołu na kratkę. Odstawić do ostudzenia na kilka godzin.
Czekoladę połamać na kostki, włożyć do miski, którą ustawić na garnku z wrzącą wodą. Czekoladę rozpuścić.
Śmietanę ubić z cukrem (śmietana nie ma być ubita na sztywno). Powoli wlać brandy mieszając.
Do śmietany dodać czekoladę, delikatnie mieszając.
Biszkopt przekroić w poprzek na dwie lub trzy części.
Ja przekroiłam na trzy części.
Krem podzielić na trzy części.
Jedną część (dolny blat) ułożyć na płaskim talerzu, desce... skropić brandy i posmarować jedną częścią kremu, na nim ułożyć drugi blat, skropić brandy i posmarować drugą częścią kremu.
Na wierzchu ułożyć trzeci blat. Również skropić go brandy, na wierzchu ułożyć trzecią część kremu. Ja posypałam z wierzchu pokruszonymi orzechami nerkowca.
Tort odstawić do lodówki na co najmniej 3 godziny.


 zastawa z 




5 komentarzy:

  1. "...fenomenu oreo nie rozumiem..." Fenomenu w tym nie ma, to owczy pęd. Agata.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chciałam być delikatna ;) pozdrawiam :)

      Usuń
  2. w tym przepisie brakuje fragmentu o tym, jak zrobić krem.

    OdpowiedzUsuń