sobota, 5 maja 2012

Boczek pieczony


  • boczek surowy- około kilograma.
  • sól,
  • pieprz,
  • czosnek,
  • ziele angielskie,
  • listki laurowe,
  • kilka ziaren jałowca,
  • kilka gałązek rozmarynu,
  • piwo miodowe – około 300 ml.

Sól, pieprz, ziele angielskie, jałowiec, czosnek ( 7-8 ząbków), liście laurowe rozgnieść w moździerzu i natrzeć nimi boczek.
(Trudno mi określić ile dać której przyprawy, robię to na tzw. oko i mam już wypracowany swój smak. Rozgniecionych przypraw z solą powinna być duża garść.)  Natarty boczek ułożyć w misce i odstawić do lodówki na trzy dni, codziennie go obracać.
Wyjąć z lodówki, dokładnie umyć, wytrzeć. Zrobić nową mieszankę ziół (teraz już  w mniejszej ilości) i natrzeć nią mięso, obłożyć gałązkami rozmarynu.
Wstawić do piekarnika nagrzanego do 210 stopni i piec 15 minut, zmniejszyć temperaturę do 180 stopni, piec kolejne 10 minut  ( w tym czasie nie otwierać piekarnika). Boczek polać piwem. Piec około 30-40 minut, od czasu do czasu polewając wytworzonym sosem, do miękkości – czasem trzeba piec trochę dłużej, zależy od mięsa.

4 komentarze:

  1. piekny :) Szkoda że ja na diecie jestem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. a ja słyszałam, że takie boczusie nie tuczą:-)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Gramusiu, bardzo dobrze słyszałaś :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. ja tez jestem na diecie.. paleo! Także mi to pasuje! :)

    OdpowiedzUsuń