środa, 1 sierpnia 2012

Na straganie ... na targu na Wolumenie




Na straganie w dzień targowy
Takie słyszy się rozmowy:

"Może pan się o mnie oprze,

Pan tak więdnie, panie koprze." 


"Cóż się dziwić, mój szczypiorku,
Leżę tutaj już od wtorku!" 


Rzecze na to kalarepka:
"Spójrz na rzepę - ta jest krzepka!" 


Groch po brzuszku rzepę klepie:
"Jak tam, rzepo? Coraz lepiej?"

"Dzięki, dzięki, panie grochu,

Jakoś żyje się po trochu.

Lecz pietruszka - z tą jest gorzej:

Blada, chuda, spać nie może." 


 
"A to feler" -
Westchnął seler. 


Burak stroni od cebuli,
A cebula doń się czuli: 


"Mój Buraku, mój czerwony,
Czybyś nie chciał takiej żony?" 


Burak tylko nos zatyka:
"Niech no pani prędzej zmyka,


Ja chcę żonę mieć buraczą,
Bo przy pani wszyscy płaczą."


"A to feler" -
Westchnął seler.

Naraz słychać głos fasoli:

"Gdzie się pani tu gramoli?!" 


"Nie bądź dla mnie taka wielka" -
Odpowiada jej brukselka.

"Widzieliście, jaka krewka!" -

Zaperzyła się marchewka.


"Niech rozsądzi nas kapusta!"
"Co, kapusta?! Głowa pusta?!"

A kapusta rzecze smutnie:
"Moi drodzy, po co kłótnie, 


Po co wasze swary głupie,
Wnet i tak zginiemy w zupie!"

"A to feler" -

Westchnął seler.

Tak pisał Jan Brzechwa, ale nie o targu przy Wolumenie w Warszawie. Tu są zawsze świeże warzywa i owoce i to "prosto  z pola". Nie czekają one na swój dzień w mrokach magazynów hurtowni czy sklepów lecz następnego dnia a czasem tego samego trafiają na stragany.
Wtorki i piątki to dni targowe.


12 komentarzy:

  1. Ale piękne te warzywa! U mnie na targowisku niższe ceny warzyw. Ale za to jabłka droższe i wybór dużo mniejszy :) Pozdrwiam z Wrocławia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybór naprawdę duży, targ bardzo duży, nie sposób zmieścić tu całego :)
      A ceny chyba i tak nie są duże jak na Warszawę, czasem zaskakują mnie ceny na warzywniakach w śródmieściu.
      pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Rzeczywiście, na Wolumenie można kupić prawdziwe swojskie warzywa (takie jakie rosną u moich Rodziców). Dobrze, że z Chomiczówki na Wolumen jest rzut beretem:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam na piechotkę :) To taki mój warzywniak :)

      Usuń
  3. Ale piękne tło dla wiersza. Świetny pomysł. Dziękuję za wrażenia estetyczne.
    Aż szkoda, że mogę tylko popatrzeć. Teraz rozumiem Twoja miłość do gotowania.

    OdpowiedzUsuń
  4. :D tak za mną "chodził" ten wiersz gdy zdjęcia robiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Za daleko mam:( Pod Halą Banacha drogo i kiepski wybór

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no chyba że metrem, stacja tuż przy bazarze - stacja "Wawrzyszew"

      Usuń
  6. Fajny post i targ oczywiscie, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. fajnie, blisko nie mam, ale może któregoś wtorku czy piątku się wybiorę na przeszpiegi :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zapraszamy do odwiedzenia strony internetowej Bazaru Wolumen. Najświeższe wiadomości, cenniki, regulamin.

    OdpowiedzUsuń