czwartek, 2 sierpnia 2012

Zapiekane tartinki z ciasta francuskiego.




  • 3 pomidory,
  • 2 ząbki czosnku,
  • opakowanie ciasta francuskiego,
  • 250 gram mozzarelli,
  • czarne oliwki,
  • kapary z łodyżkami,
  • oliwa,
  • kolorowy pieprz,
  • sól morska,
  • sok z pół cytryny,
  • listki bazylii.

Pomidory pokroić na ćwiartki, wypestkować, usunąć skórkę. Pokroić w drobną kostkę, przełożyć do miseczki. Dodać drobno posiekany czosnek i sok z cytryny. Wymieszać. Mozzarellę pokroić w plasterki. Oliwki również pokroić w plasterki.
Ciasto rozmrozić, lekko rozwałkować, pokroić w kwadraty lub prostokąty, ułożyć na blasze. Posmarować oliwą. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 200 stopni i piec 10 minut. Ciasto wyjąć. Każdy kawałek lekko spłaszczyć.
Na każdym kawałku ułożyć plasterek mozzarelli, na nim lekko odsączone pomidory, oliwki, listek bazylii. Posypać świeżo zmielonym kolorowym pieprzem. Skropić oliwą. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na 10 minut.
Tartinki ułożyć na półmisku, na każdej ułożyć pół kapara i posypać płatkami soli morskiej.


Do zapiekanych tartinek z ciasta francuskiego Joasi polecam: Blu Nun 2010, Rivaner, Qualitatswein Rheinhessen, Niemcy. Ogólnie dostępne, cena około 23 zł.

Białe półwytrawne wino o pięknej słomkowej barwie ze złotymi refleksami. Na nosie
dominują urzekające aromaty słodkiej gruszki, mango. Bukiet wypełniony, lecz nie
przepełniony owocowymi nutami. Na podniebieniu soczyste, skoncentrowane, apetyczne o długim przyjemnym finiszu zakończony słodkawym akcentem.
Powszechnie sądzi się, że szczep ten jest krzyżówką rieslinga i silvanera a w tym przypadku chyba bardziej dominuje król, czyli riesling i przez to wino tak dobrze będzie zgadzać się z soczystą tartinką Joasi. Świeżość i kwasowość wina doskonale będzie pasować do soczystego farszu tartinek a ciasto francuskie w połączeniu z winem stanie się jeszcze bardziej kruche i apetyczne.
Smacznego!!!
Specjalista ds. wina Bernadeta Jarosz

P.S. Nad Mozelą w Niemczech znajdują się najbardziej nachylone stoki w Europie. Palmę pierwszeństwa w stromiznach dzierży winnica Bremmer Calmont. Ta właśnie stroma niedogodność (niemal połowa winnic znajduje się na stokach o nachyleniu 30%) powoduje, że uprawa jest niezwykle trudna. Większe koszty uprawy wpływają na późniejszą cenę. Mozelscy „górale” to winoogrodnicy w winnicach nad Moselą.

1 komentarz:

  1. Krysia to może się wprosić a ja?Wyglądają na pyszne,pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń