środa, 31 października 2012

Lidl – Włochy i Hiszpania w Lidlu





Po z rozmachem wprowadzonych do sieci sprzedaży Lidla kilkudziesięciu winach francuskich z nieco mniejszą promocją od 22 października na półkach tej sieci możemy znaleźć 16 win z Półwyspu Apenińskiego oraz Iberyjskiego.
Dzięki uprzejmości sieci Lidl mieliśmy okazję degustować trzy wina z nowej oferty.
W naszym mini panelu degustacyjnym uczestniczyli specjaliści od spraw wina Bernadeta Jarosz oraz Tomasz Noga jak również ja, jako głos doradczy. Zapewniłam również dania, które starały się korespondować z próbowanymi winami.


Carmelo Ortega Ezquerro Saxa Loquuntur Rioja Uno 2010, DOC Rioja. 14% , Hiszpania ( cena 22,22 zł. )
TN. Butelka robi pozytywne wrażenie – prosta, ciepła etykieta pozytywnie przygotowuje do degustacji, sama nazwa w tłumaczeniu oznaczająca „mówiące kamienie” przenosi w świat z pogranicza rzeczywistości. To wrażenie nie mija po otwarciu butelki. Wino charakteryzuje się piękną rubinowo czerwoną barwą z wyraźnymi fioletowymi refleksami na obrzeżach kieliszka, co świadczy o jego młodości. Aromat umiarkowanie intensywny, owocowy. W ustach delikatne, soczyste, lekko taniczne o dość krótkim posmaku. Jak na tę cenę oczekiwałbym czegoś ciekawszego.

BJ. Czerwone wytrawne wino o rubinowej barwie z fioletowymi refleksami w pierścieniu wina. Nos elegancki, delikatny z nutami owoców: wiśni, czereśni. W smaku uderza bardzo przyjemną soczystością, która szybko kończy się, bez ewolucji na podniebieniu. Poprawne, lekkie wino, bez narzucających się garbników czy wysokiej kwasowości. Polecam do spróbowania z Joasi: http://krolestwogarow.blogspot.com/2012/08/cukinia-faszerowana-czarnym-ryzem.html.


Vino Nobile di Montepulciano 2009, DOCG, 13,5%, Włochy  ( cena 22,22 zł.)

TN. Czerwone wytrawne wino o kolorze czerwieni z wyraźnym odcieniem pomarańczowym, – co świadczy, że wino jak na swój wiek jest dość utlenione. Aromat dojrzałych owoców i konfitur, z lekką nutą wanilii. W ustach wyraźnie wybujała kwasowość, która niweluje pozostałe doznania.
Brak producenta na etykiecie oraz cena wina, która mocno zastanawia – 22,22 jak na wino apelacji DOCG, to bardzo niewiele. Jedynym plusem tego wina jest jego etykieta.

BJ. Czerwone wytrawne wino o mahoniowym kolorze z czerwonymi refleksami w pierścieniu wina. Nos dyskretny, słabo wyczuwalny. Na podniebieniu świeże, z szorstkimi garbnikami wybijającymi się na tle bardzo słabo wyczuwalnej owocowości i dość znacznie zaznaczonej kwasowości. Poprawne wino, które jednak nie należy oceniać przez pryzmat apelacji Vino Nobile di Montepulciano.  Wino nic nie ma wspólnego z profilem i charakterem win z tej apelacji. Wino spełni się w połączeniu z daniami, gdzie dodatkiem są karmelizowane warzywa.


Amarone della Valpolicella Classico DOC 2008 14,5%, Włochy (cena 55,55 zł.).

TN. Ten typ wina, to jeden z moich ulubionych, w stosunku, do którego mam duże oczekiwania. Butelka swoim prostym i jednocześnie dostojnym wyglądem zachęca, by otworzyć i skosztować jej zawartość.
Kolor wina urzeka ciemnoczerwoną, intensywną barwa, z delikatnym odcieniem ochry. W nosie dojrzałe owoce: soczyste wiśnie, czereśnie, śliwki, nuty skóry, pieprzu, konfitur wykończone dymną nutą. W ustach zdecydowane, z charakterem – owoc przeplatający się z wyraźnymi taninami – całość przyjemna, choć dość krótka jak na wino tego typu.
Wino idealnie komponowało się ze zrazami wołowymi w towarzystwie pęczaku w sosie grzybowym oraz listkami karmelizowanej żółtej marchewki.

BJ. Czerwone wytrawne wino o mahoniowym kolorze z pomarańczowymi refleksami w pierścieniu wina. Nos dyskretny, słabo wyczuwalny. Na podniebieniu apetyczne, z szybką ewolucją i nie wyczuwalnym finiszem wina. Wino bardzo skromne jak na charakter win typu Amarone. Jednak podczas degustacji w królestwie garów:) Joasi, jedno z podanych dań przez Gospodynię spotkania, miało w swoim składzie przepyszną karmelizowaną żółtą marchewkę i właśnie ona uratowała to wino. Ten dodatek spowodował, że ujawniła się przyjemna soczysta owocowość skrywana w degustacji solo. A ściągające garbniki, ustąpiły miejsca ich aksamitności i gładkości.

1 komentarz:

  1. jeśli dobrze zrozumiałam, to nie ma specjalnie co szaleć...

    OdpowiedzUsuń