środa, 20 lipca 2016

Ogórkowa ze świeżych ogórków


Przepis na zupę ogórkową, na który natknęłam się, podczas przeglądania książki „praktyczna kuchnia domowa” Danuty Wyrybkowskiej, z 1937/8 roku.


  • 700 g ogórków świeżych (5 średnich ogórków),
  • masło,
  • 500 ml wywaru z włoszczyzny*,
  • 150 ml śmietany 30%,
  • 1 łyżka masła,
  • 2 żółtka,
  • łyżka siekanego koperku

Ogórki umyć, obrać, pokroić w plasterki.
Na 50 gramach masła poddusić ogórki. Ogórki dusimy, aż będą miękkie.
Zmiksować, przetrzeć przez sito.
Wlać wywar z włoszczyzny, zagotować.
Do śmietany wlać trochę gorącego wywaru, wymieszać. Wlać całość do zupy, wymieszać. Zagotować. Doprawić do smaku solą.
Żółtka rozetrzeć z masłem, dodać koperek, wlać 50 ml gorącej zupy, zamieszać, przelać całość do zupy, wymieszać, nie gotować.
W oryginalnym przepisie zupę należy zagęścić łyżką mąki. Ja ten krok zawsze pomijam.
Zupę ogórkową ze świeżych ogórków podałam z grzankami natartymi czosnkiem.
W oryginale należy podać z pasztecikami z ryżem i jajami, w cieście kruchym lub francuskim.


*wywar z włoszczyzny
  • pęczek włoszczyzny,
  • listek laurowy,
  • 2 ziarna ziela angielskiego,
  • 5 ziaren pieprzu czarnego,
  • sól

Włoszczyznę umyć, obrać, włożyć do garnka, dodać przyprawy, zalać wodą (tyle, aby przykryć warzywa) i ugotować wywar.

Przecedzić.


3 komentarze:

  1. Witam serdecznie. Bardzo się ciesze, że wykorzystuje pani przepisy z książki wydanej na Pałukach w Żninie przez wydawnictwo Krzyckich. Jest w niej wiele przepisów z kuchni pałuckiej.
    Pozdrawiam Krzysztof Leśniewski ,,Kuchnia Pałucka"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No faktycznie Żnin - nie wiedziałam, że to Pałuki. Człowiek całe życie się uczy :)
      A przepisy w książce są bardzo ciekawe, na pewno do przygotowania. Zupa bardzo smaczna :)
      Pozdrawiam serdecznie Joanna

      Usuń
  2. "Gotuję przede wszystkim to, co kojarzy się z kuchnia polską". Zapewne wie Pani, że blogów o gotowaniu jest kilka tysięcy. Przestałem czytać, prawie nie zaglądam... poza kilkoma. Być może Pani szukanie prawdy, a podeprę się zdaniem pod "Ogórkową ze świeżych ogórków" przekonało mnie do zerknięcia dalej. Cieszę się kiedy mogę spotkać osoby... skromne, a taką Pani się jawi w Swoim Blogu. ps przez czysty przypadek wykonałem kilka razy tę zupkę, kiedy to prowadząc kuchnie w całkiem niezłym ośrodku, nie chcąc wyrzucać ogórków pozostawionych na półmiskach po śniadaniu, wykonałem z rozpędu zupkę "dla spróbowania" właścicielom i pozostałemu personelowi. Nie dawałem żółtek, nie zaciągałem, grzanki stanowiła klasyczna kostką (oczywiście z czosnkiem). Przyjęło się, wprowadzono w menu. Miło mi będzie zaglądać do Pani. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń