środa, 17 sierpnia 2016

Taurus - ich pierogi i nie tylko


Powiem tak. Zawsze do wyrobów garmażeryjnych podchodzimy z taką „lekką dozą nieśmiałości” ;). Nigdy nie mamy pewności co tam jest w środku, w jakich warunkach były robione, co oprócz podstawowych składników do nich dodano w celu ich „ulepszenia”. Dlatego kiedy zaproponowano nam zwiedzenie Zakładów Produkcji Garmażeryjnej Taurus w Tuchowie bardzo chętnie z niego skorzystaliśmy, aby od kuchni zobaczyć jak one są produkowane.


Zakład Produkcji Garmażeryjnej jest drugim zakładem produkcyjnym firmy „Taurus”. Powstał w Tuchowie w roku 2006, poszerzając tym samym profil produkcji firmy o wyroby garmażeryjne: pierogi, uszka, łazanki, krokiety, knedle, naleśniki, gołąbki, pierożki pieczone, klopsiki oraz pizzę.
Zakład powstał w pomieszczeniach byłej hurtowni mięsa i wędlin.



Zakład jest nowoczesny, dobrze wyposażony, jednak kluczem do sukcesu są dobre produkty, 



oraz ludzka ręczna praca. Przepisy i receptury zaczerpnięte zostały ze starych książek kucharskich.


5 produktów zakładu, zostało wpisanych na prestiżową, Krajową Listę Produktów Tradycyjnych Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Są to: pierogi z borówkami pilzneńskie, pierogi z kapustą i grzybami pilzneńskie, pierogi z mięsem pilzneńskie, pierogi ruskie pilzneńskie oraz gołąbki pilzneńskie.
Do produkcji wykorzystywane są wyłącznie naturalne surowce. Świeże mięso pochodzi z Zakładu Przetwórstwa Mięsa w Pilznie. Do wyrobów nie używa się żadnych wypełniaczy, ulepszaczy i konserwantów. Produkty są tylko schładzane, nie są mrożone, stąd krótki okres przydatności do spożycia.


Po przebraniu się w odzież ochronną weszliśmy do zakładu. I tu pierwsze zaskoczenie, zakład jest mały, to tak naprawdę manufaktura. Maszyny tylko wspomagają pracę. Większość pracy wykonuje się tu ręcznie.
Na przykład gołąbki pilzneńskie, nominowane właśnie do nagrody "Perła 2016" w konkursie "Nasze Kulinarne Dziedzictwo – Smaki Regionów", są w całości (oprócz rozdrabniania mięsa) wykonywane ręcznie. Recepturą i sposobem wykonania nie różnią się od tych wykonanych w domu. W liść kapusty zawija się ugotowany ryż wymieszany z mięsem i naturalnymi przyprawami, a potem piecze. „Resztki” kapusty (niepasującej wielkością do zawijania), kupowanej od lokalnych rolników, używa się do pierogów, krokietów czy pierogów z kapustą.


Spore wrażenie zrobiła na nas maszyna do lepienia pierogów. Do jednego otworu włada się ciasto do drugiego farsz i idealne pierogi wypadają w imponującym tempie. Niestety z pierogami z owocami już tak dobrze nie ma. Tu nie ma zmiłuj, są ręcznie lepione.
Po tej wizycie (a zajrzeliśmy w każdy kąt), możemy ze spokojnym sumieniem rekomendować te produkty. Są produkowane z dobrej jakości surowców i w tradycyjny sposób. A po ich degustacji możemy stwierdzić, że są również bardzo smaczne. Na pewno nie zastąpią one dań wykonanych samodzielnie w domu, ale mogą stanowić bardzo dobre uzupełnienie naszego menu, kiedy nie mamy czasu lub po prostu nam się nie chce.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz