piątek, 8 kwietnia 2016

TAURUS


Artykuł zawiera opis z zakładów mięsnych, w związku z tym, tym razem nie zapraszam wegetarian do lektury.  
W gorącym przedświątecznym okresie wszyscy myślimy o tradycyjnych wędzonkach, kiełbasach generalnie o dobrym jedzeniu. Po tym okresie zresztą też.

   Fryderyk Kapinos, Joanna Krzewińska, Joanna Komorowska, Anna Wlezień, Janusz Andrasz, Iza Kulińska, Piotr Krzewiński

Dzięki uprzejmości Przedsiębiorstwa Przemysłu mięsnego TAURUS w Pilźnie, miałam przyjemność zaprosić kilkoro blogerów kulinarnych, na Podkarpacie, gdzie goszczeni byliśmy w zajazdach, barach i domach weselnych Taurus. Bo Taurus to nie tylko zakłady mięsne, chociaż wszystko powstało wokół tych zakładów.
Zakłady stanowią doskonały przykład łączenie tradycji z wymogami nowoczesności.
Tradycje masarskie dzisiejszej gminy Pilzno sięgają początku XV wieku. Miasto znajdowało się przy "trakcie cesarskim" z Krakowa do Lwowa, dzięki czemu mogły prosperować warsztaty, sklepy i zajazdy.
Tradycja to przede wszystkim rodzinne zamiłowanie do rzeźnickiego zawodu. 


 Pan Stanisław Jarosz z dumą częstował na pilzneńskimi specjałami

Ojciec obecnego właściciela Stanisława Jarosza, Jan, już w czasie wojny, z niemałym ryzykiem trudnił się rytualnym ubojem bydła dla Żydów mieszkających w Tarnowie. Mięso z uboju szmuglerzy wywozili do tarnowskiego getta. Był też wiejskim masarzem, najmowanym do świniobicia i wyrobu wędlin na wesela i prymicje z rekomendacji siostry Heleny Placek, mistrza kucharskiego. Po wojnie w rodzinnych Łękach Górnych prowadził gospodarstwo i dorabiał handlując mięsem oraz wędlinami własnego wyrobu. W roku 1974 rodzina przeprowadziła się do Pilzna. Tu również zajmował się hodowlą świń oraz produkcją kiełbas. Po śmierci ojca Stanisław Jarosz kontynuował rodzinne tradycje. Przełomowy okazał się rok 1989, kiedy to w podziemiach sklepu mieszczącego się Pilzneńskim rynku powstała firma „RZEŹNICTWO – WĘDLINIARSTWO Sprzedaż Mięsa i Wędlin Stanisław Jarosz. 



Firma rozwijała się dynamicznie, co wymusiło budowę nowego zakładu. Budowa rozpoczęła się w 1992. Przez kolejne lata zakład rozrósł się wielokrotnie. To, co zobaczyliśmy po przyjechaniu na przyzakładowy parking, to duży nowoczesny zakład przetwarzający około 20 ton mięsa dziennie.
Cała nasza blogerska wycieczka zaproszona została do gabinetu właściciela, gdzie z w gablotach znajduje się imponująca kolekcja nagród, wyróżnień, pucharów i medali.
Na zdjęciu dumny (bo ma, z czego) właściciel z godłem Laureata konkursu Teraz Polska.



Najważniejsze wyróżnienia jakimi może pochwalić się TAURUS to:
- Godło Promocyjne "Teraz Polska" dla szynki swojskiej pilzneńskiej, polędwicy swojskiej pilzneńskiej, boczku swojskiego pilzneńskiego i golonki podkarpackiej z Pilzna oraz dla linii produktów garmażeryjnych.
- Nagrody w konkursie na najlepszy polski regionalny produkt żywnościowy Perła 2007 za szynkę swojską pilzneńską, Perła 2008 dla golonki podkarpackiej z Pilzna i Perła 2010 za pasztet pieczony z dziczyzną, Perła 2011 za kiełbasę swojską pilzneńską.
- Znak PDŻ (Poznaj Dobrą Żywność) szynki swojskiej pilzneńskiej, kiełbasy swojskiej pilzneńskiej, polędwicy paradnej i kiełbasy wachmistrza drobiowo - wieprzowej.
15 produktów jest wpisanych na Krajową Listę Produktów Tradycyjnych Ministerstwa Rolnictwa i rozwoju wsi
Nagrody nagrodami degustacja degustacją, ale my czekaliśmy na najciekawszą część spotkania, czyli zwiedzanie zakładu i sprawdzenie wszystkiego osobiście.



Prześledziliśmy wszystkie etapy procesu produkcji. Od rozbioru mięsa, (które przyjeżdża z własnych zakładowych ubojni, a kupowane jest od małych lokalnych producentów) po pakowanie gotowych wyrobów i wysyłkę do sklepów.

Te świnki jeszcze dwie godziny temu biegały po podwórku. Są naprawdę świeże. A pracownicy to prawdziwi wirtuozi piły i noża.

Używają wyłącznie prawdziwe przyprawy. Sami mielą pieprz i

sami obierają całe wielkie worki polskiego ( sprawdziliśmy ) czosnku  potem jest on rozcierany na pastę i już można dodawać do kiełbasy.

Świeżo rozebrane mięso wędruje do solanki z przyprawami. Potem wiązanie i już gotowe do wędzenia. Golonki będą do kupienia w przydrożnych Barach TAURUS w okolicy. Są pyszne.

komory wędzarnicze opalane prawdziwym drewnem (aromatu dymu w płynie tam nie używają)

Gotowe produkty: zapach, smak i wygląd bezcenne

degustacja boczku pilzneńskiego - hit 

ale dopiero degustacja gorącej, przed chwilą wyjętej z wędzarni kiełbasy swojskiej pilzneńskiej rozgrzała emocje do czerwoności. W wyjątkowo zgodnej opinii wszystkich blogerów REWELACJA.

tych wyrobów na pewno będziemy szukać w sklepach

Produkcja smalczyku. Osobista inspekcja, a inni niech robią zdjęcia. 


O wizycie w Zakładach TAURUS napisali również:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz