piątek, 25 listopada 2016

Tort czekoladowy z migdałami


Bardzo prosty i pyszny tort czekoladowy z migdałami, z książki „praktyczny kucharz warszawski” z 1878 roku. Mam oryginał wydania VII, niestety roku wydania nie znam. W 1889 roku ukazało się VIII wydanie. Czyli przepis jest bardzo stary, a zaskakujący smakiem, prostotą i co teraz bardzo modne, bezglutenowy. 
Podaję przepis na połowę porcji książkowej.
  • 200 g migdałów (nie zdejmujemy skórki),
  • 200 g cukru pudru,
  • 10 jajek,
  • 200 g czekolady deserowej,
Migdały zetrzeć na tarce lub zmiksować. Czekoladę zetrzeć.
Migdały ucierać z cukrem i żółtkami, dodając je po jednym.
Do utartej masy dodać czekoladę, wymieszać.
Białka ubić na sztywną pianę.
Dodać pianę do masy migdałowo czekoladowej i delikatnie, dokładnie wymieszać.
Przełożyć do tortownicy (24 cm) wyłożonej papierem do pieczenia.
Wstawić do piekarnika nagrzanego do 160 stopni na godzinę.
Wyjąć z piekarnika, przełożyć na kratkę i odstawić do ostygnięcia.
W oryginalnym przepisie tort należy polukrować.



Ja przełożyłam go kremem czekoladowym.
  • Krem:
  • 500 ml śmietany kremówki (30 – 36%),
  • 150 g czekolady deserowej,
  • 50 g białej czekolady
  • polewa:
  • 70 g masła,
  • 100 g czekolady deserowej,
  • 50 g białej czekolady,
Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej (miskę z czekoladą ustawić nad garnkiem z gotującą się wodą). Śmietanę ubić z 2 łyżkami cukru pudru.
Do ubitej śmietany stopniowo dodawać rozpuszczoną czekoladę i dokładnie, ale delikatnie wymieszać.
Ciasto przekroić w poprzek na dwa placki. Ja obkrawam brzegi ciasta. Na jednym placku ułożyć 2/3 kremu. Przykryć drugim plackiem. Na wierzchu rozsmarować resztę kremu. Odstawić do lodówki.
Można rozsmarować równo, pod „linijkę”, ale można zrobić to „niedbale”. Otrzymamy wówczas inny, chyba ciekawszy obraz tortu :)
Polewa: do miseczki włożyć pokruszoną czekoladę i masło, roztopić w kąpieli wodnej. Dokładnie wymieszać. Polać tort. Oczywiście nie polewamy tortu gorącą polewą, musimy ją trochę przestudzić. 
Posypałam prażonymi migdałami.



1 komentarz:

  1. Ale przesłodki smakołyk, akurat będzie na niedzielę :)

    OdpowiedzUsuń