środa, 30 marca 2016

Ironstone – wina z Kalifornii i tajska kuchnia

Jakiś czas temu miałam przyjemność uczestniczyć w degustacji win z winnicy Ironstone, położonej na zachodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych, w pięknej słonecznej Kalifornii.
Ironstone Vineyards to rodzinna winnica.
Przodkowie rodziny Kautz byli niemieckimi rolnikami, którzy na początku XX wieku kupili pierwsze grunty rolne w Kaliforni. W latach 60 ich syn John wraz ze swoją żoną Gail zaczęli
uprawiać winorośl na ziemiach w Sierra Foothills. W latach 90 uprawiana przez nich winorośl została uznana za jedną z dziesięciu najlepszych w Kalifornii. Kiedy ich dzieci dorosły - trzech synów i córka, rodzinny biznes bardzo szybko zaczął się rozwijać. Rodzina Kautz zaczęła produkować swoje wina Ironstone pod koniec lat 80. Nazwa pochodzi od kamieni zawierających żelazo, które występują w dużych ilościach na terenie winnicy.
Degustacja odbyła się w restauracji Thai Thai w Warszawie.
Degustacja win połączona była z zabawą w dobieranie win do dań kuchni tajskiej.
Spotkanie prowadziła o winach i winnicy opowiadała Kate St. Hilaire brand ambasador Ironstone Vineyards.
Podczas spotkania mieliśmy przyjemność spróbować 7 win i próbować połączyć je z 5 tajskimi daniami.


Do tradycyjnej tajskiej sałatki z grillowanymi krewetkami i kawałkami świeżego mango, 


oraz do makaronu ryżowego z krewetkami, tofu i kruszonymi orzechami, podane zostały trzy białe wina, o których importer WINE AVENUE pisze:

Leaping Horse Chardonnay (39,0 zł)
Białe wytrawne wino. Lekkie chardonnay. Świeże i orzeźwiające od pierwszego łyka, aż do samego końca.
Główne nuty zapachowe: owoce- od cytrusów, zielonych jabłek, aż do owoców egzotycznych. Lekko mineralne, a dzięki temu orzeźwiające.
To wino jest doskonałe do wegetariańskich dań z makaronu, pieczonego kurczaka z ziołami, grilowanego łososia, przegrzebek lub makaronu z owocami morza w sosie śmietanowym.





Ironstone Chardonnay (56,0 zł)
Wspaniałe białe wytrawne chardonnay.
Główne nuty zapachowe: pełne orzeźwiających aromatów świeżych zielonych jabłek, cytrusów i owoców tropikalnych oraz delikatny aromat wanilii. W smaku wyczuwalna brzoskwinia i delikatne nuty przypraw, dzięki częściowemu fermentowaniu w dębowych beczkach. Lekko kwasowe, dobrze komponuje się z przystawkami, czy lekkimi daniami. Odpowiednie na niezobowiązującą kolację. Odpowiednie do przystawek, zupy cebulowej, grillowanych ryb i delikatnych mięs.






Ironstone Reserva Chardonnay (83,0 zł)
Klasyczne kalifornijskie białe wytrawne chardonnay, o jasno słomianym kolorze. Tym razem, wino w wersji beczkowanej, co dodaje mu ciekawych aromatów i ciała.
Główne nuty zapachowe to owoce tropikalne, dojrzałe jabłka i melon, a także karmel, masło i wanilia. Pełne, o długim smaku i idealnie wyważone.
Dobrze komponuje się z białym mięsem, rybami, warzywami, sałatkami, a także makaronami z ciężkimi, śmietanowymi sosami.








Niestety, czego się zresztą spodziewaliśmy, wina niezbyt zagrały z sałatką i makaronem. Zabijały je, a może to dania były zbyt mało aromatyczne.
Spośród tych trzech win, Ironstone Chardonnay mogło stworzyć chwilowy związek z nimi, jednak nie na długo.


Następnie podano nam chrupiące pierożki wonton z wieprzowiną oraz dwa wina:

Leaping Horse Merlot (39,0 zł)
Prosty w stylu merlot. Wino pachnie przyjemnie owocowymi aromatami śliwki, czarnej wiśni i odrobiną oliwek. Idealne do pieczonych mięs, drobiu, ryb i warzyw, potraw z grilla, sałatek.














Ironstone Cabernet Sauvignon (56,0zł)
Ciemno czerwony cabernet savignon, o wyrazistym smaku.
Dominują aromaty ciemnej wiśnii oraz subtelna nuta dębowej beczki. W smaku wyczuwalne owoce czarnej porzeczki oraz malin. Doskonale zbalansowane, wytrawne, ale lekko słodkawe. Idealne z pieczoną, smażoną lub grillowaną wołowiną, ale równie dobrze skomponuje się z jagnięciną, czy dziczyzną lub aromatycznymi serami.










Pierożki były dość ciężkie i lepiej sprawdziłoby się inne wino, niż te zaproponowane. Jeżeli miałabym wybierać wybrałabym merlota.
Ale nie nie byłby to wybór życia.


Ostatnim daniem była kaczka w czerwonym curry z ananasem, owocami liczi i bakłażanem z ryżem jaśminowym, do której podano:

Ironstone Old Vine Zinfandel (56,0 zł)
Zinfandel, to kalifornijska odmiana szczepu primitivo, występującego we Włoszech. Ten produkowany jest z ponad 45 letnich krzewów winorośli.
Główne nuty zapachowe to aromaty ciemnych owoców: jeżyn, dojrzałych śliwek, świeżych malin i porzeczek w połączeniu z subtelną nutą pieprzową.
Dobrze komponuje się z każdym rodzajem mięsa, makaronami z pomidorami lub z dojrzałymi serami.








Ironstone Reserva Old Vine Zinfandel (99,0 zł)
Czerwony, wytrawny, kalifornijski zinfandel. Wielowymiarowy i aromatyczny, a przy tym delikatny.
Dominują intensywne, wyraźne aromaty ciemnych owoców- dojrzałych jeżyn, oraz beczkowe: czekolady i pieprzu.
Dobrze sprawdzi się do jedzenia, zwłaszcza do czerwonych mięs, do steków.











Podsumowując, mam problem. Generalnie lubię kuchnię tajską, ale w nieco innym wydaniu. Dania mnie nie przekonały, natomiast wina, same w sobie, były zdecydowanie warte uwagi i degustacji.
Ceny też w miarę przystępne, w granicach 39 – 60 zł oraz 80 - 90 wina z serii Reserva.
Wina zdecydowanie polecam, natomiast resztę... może należy wrócić ale bez win kalifornijskich...





Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza