sobota, 10 listopada 2012

4. kuchnia+ food film fest - "niebo w gębie" z Tamką 43




Pod koniec października odbył się przegląd filmów 4. kuchnia+ food film fest. Na zakończenie 2 dnia po pokazie filmu „Niebo w gębie” - opowieści inspirowanej życiem Danièle Mazet-Delpeuch, która na życzenie Prezydenta François Mitterranda wprowadziła do prywatnej kuchni Pałacu Elizejskiego tradycyjną kuchnię francuską - odbyła się uroczysta kolacja nim  inspirowana. W Warszawie przygotował ją Robert Trzópek ( jeden z najlepszych kucharzy w Polsce, pracował w Nomie, Ell Bulli) z restauracji Tamka 43 – najlepszej restauracji 2012 roku w Polsce. Kolację pomagali przygotowywać uczestnicy  "warsztatów smaku kuchni+"  Marieta Marecka, Joanna Wąsowicz, Aniela Redelbach, Joanna Jakubiuk, Andrzej Czajka, Bartek Adamek, Iza Kulińska oraz ja.

Kilkoro z nas swoją przygodę z Robertem Trzópkiem rozpoczęło o godzinie 10 rano w kuchni restauracji Tamka 43. Mieliśmy tam możliwość obserwować codzienność najlepszej kuchni w kraju jak również pomóc w przygotowywaniu kolacji. Po kilku godzinach spędzonych na tamce przenieśliśmy się do Pałacu Prymasowskiego i tam wpadliśmy w wir „ostrych” przygotowań – smażenie, pieczenie, krojenie, podpiekanie, ubijanie lodów…. I oczywiście wydawanie dań. Gości było 140 , 4 dania.. i to wszystko trzeba było wydać na czas. Mam wrażenie, ze się udało.
Gdy deser wydaliśmy, kuchnie sprzątnęliśmy… zostaliśmy poproszeni na salę gdzie goście podziękowali nam brawami. Można chociaż pomarzyć, że brawa przeznaczone były również dla nas gdyż głównie oklaskiwano Szefa Roberta Trzópka. 

Na zakończenie podziękowała nam sama pani Danièle Mazet-Delpeuch. Dla mnie było to wielkie przeżycie i pozostaje tylko nadzieja, że jeszcze kiedyś będę mogła wziąć udział w takim przedsięwzięciu w towarzystwie tak wspaniałych osób.

A oto menu:
STARTER:
Balontine foie gras z galaretką z wina Coteaux du Layon i pieczywem kukurydzianym

PRZYSTAWKA:
Chowder z wędzonego halibuta z koprem włoskim i kawiorem z łososia
DANIE GŁÓWNE:
Żeberka jagnięce z ziołami – tu była mała zmiana – comber i łopatka jagnięca z puree z dyni i żurawiną
DESER:
Napoleonka czekoladowo-waniliowa z dodatkiem gorzkiej pomarańczy à la Tamka 43 




4 komentarze:

  1. było fajowo :) w sumie to mi się podobało chociaż sama wiesz :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytam obecnie książkę napisaną przez Danièle Mazet-Delpeuch. To naprawdę niesamowita osoba, mam na myśli nie tylko okres, kiedy pracowała w pałacu prezydenckim, bo nie tylko o tym jest książka. Zazdroszczę wam spotkania z nią 

    OdpowiedzUsuń
  3. oglądałam reportaż , i zauważyłam Cie Asiu :)

    OdpowiedzUsuń