piątek, 23 listopada 2012

Kopytka



2 kilogramy ziemniaków,
3 jajka,
600 gram mąki,
sól
Ziemniaki ugotować w mundurkach, obrać ze skórki, przecisnąć przez praskę. Ostudzone ziemniaki wyłożyć na stolnicę, dodać mąkę, jajka, sól i szybko zagnieść ciasto, w razie potrzeby dodać więcej mąki. Ciasto ziemniaczane należy szybko wyrobić, nie „pieścić” go gdyż tego bardzo nie lubi. Ciasto podzielić na części, z każdej formować wałeczki grubości około 1,5-2 cm, podsypując mąką, następnie spłaszczać je lekko nożem i kroić  pod skosem na kawałki grubości około 1 cm.
Partiami wrzucać do wrzącej osolonej wody. Zamieszać ją, przykryć pokrywką, gdy się zagotują wyjmować łyżką cedzakową. Podawać  polane masłem, skwarkami, podsmażane…



Do kopytek Joasi polecam: Il Carpino, DOC Orvieto Classico, Włochy. Dostępne w MAKRO C&C, cena około 18 zł.

Białe wytrawne wino o jasnym słomkowym kolorze z srebrnymi refleksami. Na nosie eleganckie ujmuje aromatami białych kwiatów. Na podniebieniu apetyczne, soczyste z przyjemnym owocowym zakończenie. Delikatność wina idealnie współgra z charakterem dania. Kopytka z natury aksamitne, nie narzucające się danie wymaga dyskretnego wina, które nie przytłoczy ich smaku.
Smacznego!!!
Specjalista ds. wina Bernadeta Jarosz


P.S. Cytując za Robertem Kołaczem: „Wino serwowane do gnocchi (kopytek) przede wszystkim musi być delikatne. Nie jest dobrze
widziany zarówno zbyt kwaśny smak win z północy Włoch (których kwaskowaty smak połączony ze smakiem gnocchi i wybranego
sosu może dawać wrażenie lekkiej wodnistości). Również zbyt duża liczba minerałów w winach z południa Italii i ich lekko słony
posmak, który może wręcz przytłoczyć smak włoskich gnocchi.”

6 komentarzy:

  1. haaaaaa
    nie miałam pomysłu na obiad, wchodzę do ciebie i już wiem, co dzisiaj będzie:)
    uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. W każdej postaci:) zwłaszcza jak ktoś przygotuje:))

    OdpowiedzUsuń
  3. zrobione przez kogoś:) podsmażone z cebulka i boczkiem pychota :)

    OdpowiedzUsuń
  4. z cebulka i boczusiem.... pychota:)

    OdpowiedzUsuń