czwartek, 7 stycznia 2016

Kolacja w ProVita


a wieczorem...a wieczorem zostaliśmy zaproszeni na kolację, do której wina dobierała i o nich opowiadała Monika Wojtysiak, importer win niemieckich i właścicielka restauracji Jung&Lecker.


Wspominam kolację w Hotelu Wellness Provita, która była zwieńczeniem pracowitego dnia.


W kuchni wszystko dopinał Wiktor Ignaczak – zastępca szefa kuchni, 


z nami przy stole siedział i degustował szef kuchni Piotr Buryło.


Tematem przewodnim, były oczywiście ryby, ryby bałtyckie, które rano przypłynęły na kutrze do portu, a my pomagaliśmy je oprawiać :)


- tatar z łososia bałtyckiego, z emulsją szczypiorkową, sos jagodowy i owoce kaparowca i Steinmühle , Osthofener Weissburgunder.


Tatar z łososia bałtyckiego, z emulsją szczypiorkową, sosem jagodowym i owocem kaparowca wymagał nieco dłuższego zastanowienia w doborze wina: sama ryba dość tłusta, ale delikatna w smaku połączona z wyrazistym szczypiorkiem i słonawym owocem kaparowca aż prosiła się o stosunkowo delikatne acz wyraziste wino. Pomimo towarzystwa sosu jagodowego (uproszono szefa kuchni o jego jak najdelikatniejsze wydanie) wybór padł na białego burgunda, Osthofener Weissburgunder 2014, z winnicy Steinmühle. Wino o pięknie zarysowanej ale nie przesadzonej kwasowości i pięknie z nią zbalansowaną słodyczą resztkową dysponowało dodatkowym atutem, który również idealnie współgrał z pikantnym szczypiorem i owocem kaparowca, a mianowicie delikatnie słonawą, przyjemnie pikantną mineralnością.


- zupa rybna - bałtyckie ryby, mleczko kokosowe, trawa cytrynowa, sok z limonki, kardamon, z marynowanym imbirem i Riesling Kabinett Rappenhof.


Zupa rybna - bałtyckie ryby, mleczko kokosowe, trawa cytrynowa, sok z limonki, kardamon, z marynowanym imbirem - to klimat wprost idealny dla delikatnie słodkiego rieslinga o żwawej kwasowości. Naturalnym kandydatem był - Riesling Kabinett 2014 z winnicy Rappenhof. Piękny cytrusowy nos z dominującą cytryną i limoną, nutą pomarańczy i ananasa korelował doskonale z trawą cytrynową i sokiem z limonki, a wyraziście zarysowana słodycz resztkowa bez problemu „radziła sobie” z pikantnymi elementami: kardamonem i marynowanym imbirem.


- dorsz cofitowany w maśle marchewkowym, purre z kalafiora, sos ze skorupiaków i Silvaner trocken Weingut Oekonmierat Rebholz 2014.


Dorsz konfitowany w maśle marchewkowym, puree z kalafiora, sos ze skorupiaków utrzymany był w bardzo wytrawnej i raczej zwiewnej tonacji i takiego też potrzebował towarzysza. Silvaner trocken, czyli ultra wytrawny Silvaner z winnicy Weingut Oekonomierat Rebholz 2014 okazał się wyborem nader słusznym. Delikatne, floralno-ziołowe nuty miło współpracowały z puree kalafiorowym i sosem ze skorupiaków, a minimalna zawartość cukru resztkowego (poniżej 1g/l) zapewniła całości piękne tło. Delikatne mięso dorsza miało piękne pole do pokazania się w pełnej krasie.


- pstrąg tęczowy na szczypiorkowym risotto, z confitowanym jarmużem i kompresowane pomidorami i Riesling 2013 Weingut Okonmierat Rebholz


Pstrąg tęczowy na szczypiorkowym risotto, z konfitowanym jarmużem i kompresowanymi pomidorami stanowił nieco większe wyzwanie dla wina. Szczypiorek, jarmuż i pomidorki w zestawieniu z pstrągiem to konfiguracja wymagająca. Bardzo wytrawny i jednocześnie mineralny Riesling 2013 z winnicy Weingut Oekonomierat Rebholz, budził początkowo trochę wątpliwości, ale stawił dzielnie czoła risotto, podkreślił smak jarmużu i zintegrował się z kompresowanymi pomidorkami, które okazały się bardziej wytrawne niż w początkowym wyobrażeniu. Riesling królem jest i basta!


- lody burakowe, bita śmietana, sos jeżyny z jagodami, makaroniki z musem pomarańczowym z limoncello, figa i Cabernet Blanc.


Lody burakowe z bitą śmietaną, sosem jeżynowym z jagodami, makaronikiem z musem pomarańczowym z limoncello i figą w połączeniu z delikatnie słodkim Cabernet Blanc o dobitnie zarysowanej kwasowości (z winnicy Sommer) okazały się chyba najlepszym połączeniem wieczoru. Ale trudno żeby tak nie było, kiedy wszystkie smaki i aromaty deseru znajdują swoje dokładne odzwierciedlenie w winie do niego serwowanym:) Kubki smakowe zapadają w absolutny błogostan. To się nazywa „kropka nad i”.
Kolacja była naprawdę bardzo udana :) i nie powinno nikogo zdziwić, że Restauracja proVita otrzymała jedną czapeczkę w Żółtym Przewodniku Gault&Millau 2016.
Pod koniec kolacji, dotarła do nas wiadomość, że zespół kuchni Pro Vita zajął I miejsce z V Ogólnopolskim Festiwalu Kulinarnym Borów Dolnośląskich Ale Pasztet”.
Kolacja odbyła się restauracji proVita, o której zespół mówi: „wizyta w Restauracji proVita to wędrówka po autorskiej kuchni slow. Jak ją rozumiemy? To dla nas szczególny moment, w którym najłatwiej wyrazić skrywane emocje i pokazać je na talerzu. Staramy się by każda z propozycji menu była wyjątkowa. Dlatego w dużej mierze inspiracją dla dań, jest otaczająca nas przyroda oraz bogactwo regionalnych i bałtyckich produktów.
Niepowtarzalną okazją do tego, by wykazać się kreatywnością smaku i aromatu jest dla nas sam moment przygotowania weekendowego menu. Poza stałą kartą restauracji, co czwartek docierają do nas świeże produkty, które wykorzystujemy w krótkim menu obowiązującym tylko przez trzy dni. Towarzyszy mu zawsze specjalna selekcja win odpowiednio dobranych do weekendowych dań”.


O winach napisała Monika Wojtysiak.



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza