poniedziałek, 30 kwietnia 2012

Zielone szparagi


Dzisiaj postanowiłam pojechać po szparagi, po świeże zielone szparagi. A gdzie w Warszawie nabyć takie świeżutkie prosto z pola? Oczywiście w gospodarstwie rolnymLudwika Majlerta.
Dodatkowym impulsem  jest most Północny, który znacznie skrócił nam odległość do gospodarstwa. W parę minut byliśmy na miejscu, a tam… a tam pełno szparagów: zielone w pęczkach, czubki zielonych, cieniutkie zielone, zielone na wagę i białe w pęczkach.


Oczywiście nabrałam pełną torbę różnego dobra.


Bardzo chciałam zobaczyć pole szparagów, przemiła pani w sklepie skierowała nas na pole, do swojego taty. Udaliśmy się we wskazane miejsce a tam pan Majlert oprowadził nas opowiadając o hodowli szparagów. 


Planowałam ugotować  szparagi, ale część, znaczna część nie trafi do gara tylko w stanie surowym zostanie zjedzona.
Surowe szparagi są pyszne no, ale takie można jeść tylko świeże. A w sklepach tak świeżych nie ma :(
Po powrocie do domu od razu zrobiłam „sałatkę” z surowych szparagów. Odłamałam końcówki, lekko obrałam, pokroiłam na kawałki i polałam olejem z pestek dyni. Naprawdę nic więcej nie potrzebują.


Oj dużo tutaj tych szparagów....
więcej przepisów ze szparagami tutaj

9 komentarzy:

  1. Ale wspaniale! Nie miałam pojęcia jak rosną, cudnie! Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  2. jaaaaa, ale cudne i dlaczego mnie tam nie było jeszcze?!

    OdpowiedzUsuń
  3. ja mniej więcej wiedziałam, jak ale to, co zobaczyłam zaskoczyło mnie

    OdpowiedzUsuń
  4. Izo, czekałaś aż ja przetrę szlaki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Rodzina Majlertów prowadzi swój biznes już ładnych parę lat :)
    Moi rodzice mieszkają niedaleko i od jakiś 6 lat jesteśmy regularnymi bywalcami :)
    A poczekajcie na dynie ! Z całą odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że są najlepsze jakie można dostać wokół stolicy a ceny są zupełnie normalne :)
    Taki butternut- mniam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. widziałam na ich stronie i już nie mogę się doczekać....:(
    i dynie, i boćwina, i inne wspaniałe cuda :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja również niedawno odkryłam to miejsce. Szparagi są pyszne!! A rukola! I zioła! Niestety ze względu na odległość nie mogę tam często robić zakupów, ale jak już jadę to zbieram zamówienia od wszystkich znajomych :)))

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja często tam jestem a szparagi są przepyszne.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jan tam jeszcze nie bylam, bo z Gdańska daleko:( Zdaje sie, że to jedyna taka farma w Polsce ;) Dlaczego?

    OdpowiedzUsuń