piątek, 27 września 2013

Powidła śliwkowe

Bez gotowania, stania nad nimi i mieszania. Bez dodatku cukru. Wystarczają same śliwki i piekarnik. Najlepsze są oczywiście śliwki węgierki, ja preferuję węgierki korzenne,
  • śliwki węgierki
Śliwki – jeżeli są zapiaszczone umyć. Ja kupuję na targu, wiem od kogo i nie myję ich. Śliwki przepołowić, wyjąć pestki. Ułożyć w brytfance, przykryć i wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i zmniejszyć temperaturę do 120 stopni. Gdy temperatura w piekarniku zmniejszy się do 120 stopni zdjąć przykrycie – nie przykrywam pokrywką tylko folią aluminiową. Piec 2 godziny. Po tym czasie śliwki zamieszać i zostawić w uchylonym piekarniku do ostudzenia, ja zostawiam do następnego dnia. Następnego dnia włączyć piekarnik i piec śliwki 2 godziny od czasu do czasu je mieszając. Zostawić do ostudzenia w uchylonym piekarniku.
Trzeciego dnia włączyć piekarnik nastawiając go na 120 stopni i piec śliwki pod przykryciem z folii ( śliwki nie mają być szczelnie przykryte) około 3 - 4 godzin ( to już zależy od nas czy wolimy bardziej czy mniej rozgotowane owoce). Gorące przekładać do wyparzonych słoików, zakręcać i odstawiać słoiki do góry dnem.

 zastawa z

1 komentarz: