czwartek, 26 września 2013

Taste of America



Niedawno na zaproszenie Ambasady USA i Tratorii miałam przyjemność uczestniczyć w spotkaniu Taste America w rezydencji Ambasadora USA. 


Oczywiście skoro smaki to wino z Kalifornii- i to nie tylko Carlo Rossi, ale również żurawina, bakalie w czekoladzie (żurawina, migdały..), fistaszki, oraz … fasolki Jelly Belly. Są one mi dość bliskie ponieważ moje dziecko jest z pokolenia czytającego Harrego Pottera i zajadającego się Fasolkami wszystkich smaków Bertiego Botta, o które ku radości fanów młodego czarodzieja poszerzyła swoją ofertę amerykańska firma. 


A mnogość smaków fasolek Jelly Bell stała się inspiracją dla Joanne Kathleen Rowling autorki przygód Harrego. 


Jelly Belly powstała w 1976 roku i swoimi fasolkami produkowanymi w 80 podstawowych (owocowe, kawowe, czekoladowe, alkoholowe, gumy do żucia, popcornu…) smakach zjednała sobie przychylność Ronalda Regana, który nie mógł się bez nich obejść w Białym Domu. 


Fasolki chętnie wykorzystywane są przez cukierników do dekoracji ciast, tortów…. Dla nas babeczki zdobione fasolkami przygotował Patrick Hanna Chef Blue Cactus. 


Dziełem Patricka Hanna były również pozostałe przekąski.


Oczywiście podczas spotkania Taste America nie mogło zabraknąć żurawiny. W USA żurawina – cranberries (nie jest to taka żurawina, którą my znamy z naszych lasów), uprawiana jest na skalę przemysłową – wytwarzane są z niej soki, syropy, jest suszona, kandyzowana, w czekoladzie, mrożona… I pewnie w związku z tym jest bardzo popularna i łatwo dostępna na rynku amerykańskim i już powoli podbija nasz rynek.


Należy tu również wspomnieć o sosach Louisiana (mieszanki najlepszych gatunków papryczek, w tym ognistej tabasco), które mają swoje stałe miejsce w amerykańskiej kuchni.
Szkoda, że przy stoliku promującym białe ryby z Alaski zabrakło samych ryb, musieliśmy zadowolić się opowieściami o nich;)
Oczywiście nie mogło zabraknąć win. A jak wina Amerykańskie to Kalifornia w końcu z stamtąd pochodzi zdecydowana ich większość.


Wina z anielską cierpliwością prezentował Pan Robert Mielżyński.


Z win białych szczególnie smakował mi Starmont Chardonnay bardzo owocowe i pomimo użycia beczki bardzo świeże idealnie komponujące się z Almond Honey Chicken. 


Potem już degustowałam wina czerwone. Szczególnie uwiodły mnie wina Francisa Coppoli – Zinfandel i mój ulubiony Shiraz. Do tych win Chef Patrick Hanna przygotował i rekomendował do Zinfandela Angus Beef Meetballs, "Cranberry in the middle" natomiast do Shiraza Chipotle Peanut Chicken Rolls. Smakowały doskonale.


Gości, oczywiście po polsku, przywitał Pan Ambasador Stanów Zjednoczonych Ameryki w Warszawie Stephen Mull.
Ogromną zaletą tego spotkania była dokonała atmosfera, możliwość rozmowy z wieloma znajomymi oraz szansa poznania nowych ciekawych osób.
Dziękujemy za zaproszenie Ambasadzie Stanów Zjednoczonych oraz Tratorii.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz