sobota, 12 listopada 2016

Ślimaki smażone panierowane



Ślimaki smażone panierowane przygotowałam podczas degustacji ślimaków, zorganizowanej przez firmę Snails Garden


A skąd tam się wzięłam? 



Wizytę na fermie ślimaków wygrałam w konkursie „zerwane”, na który wysłałam przepis faszerowane kwiaty cukinii, a zorganizowanym w ramach Europejskiego Festiwalu Smaku.


Jednym z punktów programu było wspólne gotowanie potraw z użyciem ślimaków. Ponieważ wcześniej nie przygotowywałam nic z ich użyciem, sięgnęłam po przepis z niezawodnej książki Marii Monatowej Uniwersalna Książka Kucharska, z 1910 roku. Ale, aby nie było nudno, zamiast zwykłej panierki (jajko, bułka tarta), dodałam do bułki tartej parmezan. Pomysł mieszania tartej bułki z parmezanem, pochodzi również z książki Pani Marii Monatowej, a konkretnie z przepisu na jajko poszetowe smażone. Ja dodałam natkę pietruszki do smaku.

  • gotowane ślimaki – mogą być z puszki,
  • jajka,
  • mąka,
  • bułka tarta,
  • świeżo starty parmezan,
  • natka pietruszki,
  • sól,
  • tłuszcz do smażenia (masło klarowane lub olej, najlepiej ryżowy)

Ugotowane ślimaki, 


oprószyć mąką, obtoczyć w rozbełtanych jajkach z pietruszką, a następnie w bułce tartej z parmezanem.


Smażyć w głębokim tłuszczu.
Do ślimaków przygotowałam sos na bazie jogurtu greckiego.
  • 2 małe opakowania jogurtu greckiego,
  • pęczek natki pietruszki,
  • 3 ząbki czosnku,
  • sól
Natkę pietruszki drobno posiekać. Czosnek rozgnieść. Wymieszać jogurt z natką pietruszki i czosnkiem. Doprawić do smaku solą.
Smażone ślimaki podać z sosem jogurtowym.
Ślimaki chyba smakowały :)


Zanim jednak zaczęliśmy gotować, odwiedziliśmy farmę na której żyją ślimaki. Mogliśmy zobaczyć jak się rozmnażają i żyją .
W czasie wizyty w Krasinie, (największego w Polsce producenta Snails Garden) obejrzeliśmy wszystkie pomieszczenia, w których wychowują się, dojrzewają i po prostu żyją ślimaki. Niestety teraz ślimaki są w stanie „snu”. Dopóki nie dostaną zwilżone wodą będą spały, zamknięte w swoich domkach.


Ślimakowe biuro


ostatnie ślimaki powoli zamykają się w skorupkach,


ślimaki do hibernacji przygotowują się w przystosowanych do tego pomieszczeniach,


śpiące ślimaki przygotowane do wysyłki


pierwszy gatunek ślimaków ma ładny, równy, gruby „kołnierz”, drugi gatunek ma nieco popękany, nierówny, delikatny kołnierz.
Dalszy ciąg o ślimakach niedługo, a teraz wypada napisać gdzie odbyła się degustacja i gdzie gotowaliśmy.


Nocowaliśmy w jednym z domów na polu golfowym Sand Valley Golf Resort, gdzie znajduje się restauracja Finka, w której gotowaliśmy i w której odbywała się degustacja ślimakowych dań
c.d.n.




10 komentarzy:

  1. POLECAM - pychotki - bylam, jadlam i przepis wykorzystam
    dziekuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że smakowało :) dziękuję za miłe słowa :)

      Usuń
  2. Bylam, jadlam ;przepyszne
    na pewno wykorzystam pomysl
    dziekuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za miłe słowa :) cieszę się, że smakowały :)

      Usuń
  3. Było super! Polecam się na przyszłość

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam ślimaki ;) Zawsze jem jak mam gdzie, przepis petarda❗

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiam ślimaki, ale boję się je sama przygotowywać :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie taki diabeł straszny jak go malują :) a takie z puszki, już ugotowane.... to bajka... ;)

      Usuń