środa, 27 grudnia 2017

Podlaskie Smaki


Mówi się, że Podlasie to kraina mlekiem i miodem płynąca. I dużo w tym prawdy, o czym miałam przyjemność kolejny raz się przekonać.


Na zaproszenie Huberta Gonery z Landbrand wzięłam udział w wizycie studyjnej promującej smaki Podlasia, zorganizowanej przez Marszałka Województwa Podlaskiego.


Podróż po podlaskich smakach rozpoczęliśmy niedaleko Białowieży, w miejscowości Budy, w Białowieskim Siole


Białowieskie Sioło to kilka kresowych domków, z przytulnymi pokojami, mini skansen, oraz


Karczma Osocznika. 


I to właśnie w karczmie ugościło nas, zgodnie ze staropolskim powiedzeniem „gość w domu, Bóg w domu” kilkunastu lokalnych producentów, niektórych z nich, poznałam wcześniej (miłe takie ponowne spotkania). 


Mieliśmy możliwość spróbowania pysznych, pozbawionych chemii wędlin, serów, przetworów warzywnych i owocowych oraz ciast.
Próbowaliśmy wspaniałych, prawdziwych, wędzonych a nie malowanych wędlin z masarni Protasiewicz z Ejszeryszek, 


masarni Kolinek z Wysokich Mazowieckich i od Biebrzańskich Smaków.
Degustowaliśmy wędliny z baraniny z gospodarstwa „Na końcu świata” z Kruszynian (tatarskiej wsi na końcu, czy jak mówi pan Tadeusz Protasiuk na początku świata), 


oraz pysznego pasztetu z dziczyzny z Leśnego Dworku z Kryłatki.


To nie są sery korycińskie, to były moje pierwsze słowa, gdy spróbowałam serów od Agnieszki i Marcina Bielec. Nic na to nie poradzę, że sery korycińskie nie najlepiej mi się kojarzą, a tu... pyszne, pięknie pachnące sery. Trudno określić, który lepszy, czy z czarnuszką, czosnkiem niedźwiedzim czy ten bez dodatków...?


Były też sery z Wiżajn Sery Basi, ze znanego mi dobrze Stowarzyszenia Macierzanka.


Miodu nie było, no chyba że miód w płynie z Miodosytni Podlaskiej. Miód powstaje w wyniku fermentacji miodu i soków owocowych. Tu degustowaliśmy miód jabłkowo-gruszkowy z żubrówką. Nie było to moje pierwsze spotkanie z tymi trunkami.


A skoro o trawie żubrowej, zwanej turówką wonną mową, to należy powiedzieć o Ziołowym Zakątku, gdzie między innymi uprawiana jest właśnie trawa żubrowa. Produkty wyhodowane w Ziołowym Zakątku, przetwarzane są przez Dary Natury, w herbaty owocowe, przyprawy, oleje.


Należy wspomnieć o kiszonkach i przetworach warzywnych i owocowych z gospodarstwa ekologicznego u Rydzewskich, oraz z Gospodarstwa Rolnego Marka Sienkiewicza z Czarnej Wsi Kościelnej.


A na deser ciasta z Kuchni Dobromil, dawniej Zajazdu Junior.



Podjedliśmy, popiliśmy... ale to nie był koniec spotkania. Przed nami warsztaty... ale o tym za chwilę :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz