piątek, 3 stycznia 2014

Królestwo garów w fabryce czekolady - wizyta w E. Wedel

 Na początku grudnia otrzymałam piękne zaproszenie do fabryki czekolady


Na wielkim torciku wedlowskim ręcznie czekoladą wypisane zaproszenie. Piękna niespodzianka. Piękne zaproszenie.
Oczywiście przyjęłam je z wielką przyjemnością i w wyznaczonym terminie stawiłam się na miejscu.
Aby dzień zaczął się jeszcze milej zostaliśmy poczęstowani między innymi łakociami produkowanymi w Wedlu a do picia dostaliśmy czekoladę :)


Następnie ubrani w ochronne ubranka wkroczyliśmy do krainy czekolady. 


Mogliśmy podejrzeć produkcje czekolady nadziewanej.


Następnie wkroczyliśmy do królestwa ptasiego mleczka a tam powitała nas rzeka pełna ... ptasiego mleka... to pewnie ta rzeka śniła się kotkowi z wiersza Juliana Tuwima - „kotek”.
"Śniła mi się wielka rzeka,
Wielka rzeka, pełna mleka
Aż po samo dno."
Tu każdy się rozmarzył... gdyby tak tu zostać na dłużej... ;)


Na „otarcie łez” ( po opuszczeniu hali z ptasim mleczkiem) dostaliśmy do malowania torciki oraz czekoladowe bombki... 

 
A na zakończenie zwiedzania mogliśmy podziwiać wystawę przygotowana przez Joannę i Janusza Profus.

Wszystkie szczegóły, drobiazgi wykonane są z czekolady – choinka, bombki, zabawki, stoli, filiżanki, zegar, ściany, podłoga... to prawdziwa czekolada.
Bardzo dziękuję za wspaniałą wycieczkę i miło spędzony czas.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza