środa, 20 stycznia 2021

Naleśniki na budyniu


Naleśniki na budyniu, naleśniki z proszkiem budyniowym, cukrem oraz proszkiem do pieczenia.

Bardzo delikatne, trudniejsze w smażeniu ale warte zachodu.

Przepis z przedwojennej książki/broszury reklamowej dr. Oetkera.

W 1922 roku powstała w Polsce w Gdańsku Oliwie, fabryka proszku do pieczenia Dr. Oetkera. Produkowane tam były: proszek do pieczenia „Backin”, cukier waniliowy, żelatyna „Regina”, mączka „Gustin”, aromaty i desery w proszku (w tym budynie jakie znamy obecne). Wcześniej nazwa „budyń” zarezerwowana była dla rodzaju leguminy.

W latach trzydziestych ubiegłego wieku zaczęto intensywnie reklamować produkty, wydając serię książek/broszur, w których zamieszczano przepisy z ich wykorzystaniem.

I właśnie w jednej z takich broszur „Dobra gospodyni piecze sama” znalazłam przepis na naleśniki. Do ich wykorzystania potrzebne były aż 3 produkty firmy Dr. Oetker: proszek do pieczenia :Backin", mączka „Gustin” i budyń waniliowy.

Mączka „Gustin” to skrobia kukurydziana, nie mylić z mąką kukurydzianą.




  • 500 ml mleka,

  • 140 g mąki pszennej,

  • 60 g skrobi (nie mąki) kukurydzianej,

  • 1 paczka budyniu waniliowego,

  • 3 jajka,

  • szczypta soli,

  • 40 - 60 g cukru pudru,

  • 6 g proszku do pieczenia,

  • tłuszcz do smażenia (skórka słoniny, olej)



Do miski wlać mleko i mieszając dodać mąkę i proszek budyniowy.

Dokładnie wymieszać, aby nie było żadnych grudek.

Następnie ciągle mieszając dodać żółtka, sól, cukier i proszek do pieczenia.

Białka ubić na sztywną pianę.

Dodać białka do ciasta i delikatnie, ale dokładnie wymieszać.

Smażyć naleśniki.




Piecze się naleśniki z obydwóch stron na kolor złocisty. Patelnię trzeba smarować za każdym razem skórką słoniny, albo piórkiem maczanym w rozgrzanym maśle. Bardzo cienko upieczone naleśniki są najsmaczniejsze.”*

Podałam naleśniki z serem i bitą śmietaną.



* cytat z „Dobra gospodyni piecze sama





Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza