poniedziałek, 16 lipca 2018

XIII Festiwal Śląskie Smaki



Już po raz trzynasty odbył się Festiwal Śląskie Smaki, organizowany przez Śląską OrganizacjęTurystyczną, w tym roku gościł w Pszczynie, ślicznym mieście na Górnym Śląsku, nie bez powodu nazywanym Perłą Górnego Śląska. MuzemZamkowe w Pszczynie udostępniło tereny Parku Zamkowego na zorganizowanie Festiwalu.
Festiwal to głównie konkurs kulinarny, który ma na celu promocję śląskiej kuchni regionalnej.
W konkursie biorą udział gospodynie domowe, uczniowie szkół gastronomicznych oraz zawodowi kucharze.



Nagrodą jest durszlak, oczywiście najbardziej porządany jest ten w złotym kolorze, oraz tytuł Eksperta Śląskich Smaków.
Do zdobycia są trzy złote durszlaki:
  • w kategorii amatorów,
  • w kategorii szkół gastronomicznych
  • w kategorii profesjonalistów.



W tym roku pierwsze miejsce, a zarazam złoty durszlak, w kategorii profesjonalistów przypadło zespołowi z hotelu Holiday Inn. 
Zespół Holiday Inn przygotował:


  • śledzie hekele/ szałot/ puree z brzoskwini
    śledzie hekele - śląska potrawa sporządzana na zimno z wymoczonego i pokrojonego śledzia oraz ugotowanego jajka, ogórka kiszonego, cebuli, z dodatkiem pieprzu i musztardy;
    szałot – sałatka na bazie kartofli i kiszonych ogórków,
  • wodzionka/ tarty parmezan/ żółtko/ czosnek/ majeranek/ podpłomyk
    wodzionka – zupa, którą przyrządza się z czerstwego chleba i
    czosnku,


  • żebro wołowe/ otrzewna/ krupniok/ kapusta czerwona/ kokos/ gruszka/ burak
    krupniok – śląska kaszanka

Złotego durszlaka w kategorii szkół gastronomicznych, otrzymały Dziewczyny ze Śląska – Zespół Szkół Gastronomiczno-Hotelarskich w Tarnowskich Górach. Dziewczyny przygotowały:


  • sernik po naszymu,
  • grzybionka,

  • tarnogórski dzik.
Dla mnie najciekawszą częśćią konkursu była rywalizacja w kategorii amatarów. Tam, według mnie, kuchnia jest najbardziej oryginalna, po prostu domowa, taka jaką gotuje się na Śląsku na co dzień.


W tej kategorii wygrały Panie z Koła Gospodyń Wiejskich w Ćwiklicach.
Panie przygotowały:

  • tatar z gęsich piersi i babka ucierana na gęsim smalcu,
  • udka gęsie faszerowane kaszą gryczaną i watróbką

Srebrną chochlę otrzymały Panie z Rady Powiatowej Kół Gospodyń Wiejskich w Kłobucku.
Panie przygotowały:

  • tort marchewkowy i miodzianka,
  • niedzielny rosołek z perliczki, domowy makaron,
  • kąski z gąski w sosie własnym z owocami suszonymi, młoda kapusta zasmażana z pomidorami, siwe kluski

Brązowy durszlak trafił do Koła Gospodyń Wiejskich z Wisły Wielkiej.
Panie przygotowały:

  • galert wieprzowy (czyli nóżki w galarecie),
  • wywar ze świniobicia (woda, w której gotowały się wędliny po świnobiciu) podawany z gorącymi ziemniakami,
  • golonko, ciaperkapusta (gotowana kiszona kapusta z ziemniakami)

Przyglądajac się daniom przygotowanym podczas konkursu, wyłania się inny od przyjętych stereotypów obraz kuchni śląskiej. Kuchnia śląska to nie tylko żur, rosół z domowymi kluskami i rolada, kluski śląskie z modrą kapustą, ale całe bogactwo gęsiny (żołądki, piersi, udka, tatar...), śledzie...
Pojawiły się dania z gołębi, które kiedyś były bardzo popularne, szczególnie rosół na młodych gołębiach.
Niestety, nie miałam przyjemności spróbowania dań konkursowych, więc zostało tylko patrzenie i rozmowy z gospodyniami, i czasem skubnięcie półproduktów.
Podczas trawnia festiwalu, można było spróbować dania przygotowane przez restauracje. Dania były sprzedawane w przystepnych cenach: 5, 10, 15 zł. 


Ja próbowałam wodziankę oraz żebroczkę (placek ziemniaczany z tartych ziemniaków, ryżu i mięsa). 



Niestety, klusek sląskich nie jadłam, zabrakło :( oj, przepraszam dostałam jedną, jedyną, ostatnią jaka się ostała kluskę śląską :)


Ostatnim kulinarnym elementem Festiwalu Ślaskie Smaki był pojedynek Remigiusza Rączki (kucharz, mistrz kuchni śląskiej) z Markiem Furczykiem (szefem Punktu „G”astronomicznego Bistro&Bar). Był to pojedynek „Dzik kontra jeleń”, zwycięzców było dwóch. 


Obaj panowie spisali się wspaniale, a widzowie mogli spróbować obu dań.



Na zakończenie Festiwalu nie mogło zabraknąc występu zespołu Śląsk. Jak zwykle wspaniały występ.
Teraz zostało nam czekać do kolejnego, XIV już Festiwalu. Mam nadzieję, że pojawią się stragany ze ślaskimi przysmakami, produkowanymi przez śląskich wytwórców, tak aby każdy mógł zabrać ze sobą trochę Śląska do domu.



Uczestniczyłam w Festiwalu Śląskie Smaki na zaproszenie Urzędu Miasta w Pszczynie.





Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza