środa, 30 grudnia 2015

Koreczki serowe


Kiedyś, koreczki serowe często gościły na naszych stołach, były stałym elementem menu „imprezowego”. Nie było prywatki, przyjęcia … bez koreczków.
Łatwe i szybkie w przygotowaniu. Wariacji może być wiele.



Przedstawiam cztery warianty.

  • Ser żółty (gouda, tylżycki, ementaler)*,
  • oliwki ( u mnie oliwki z nadzieniem z pomidorów suszonych),
  • anchois,
  • papryka czerwona,
  • śliwki wędzone (suska sechlońska),

  • ser z pleśnią niebieską,
  • orzechy włoskie,
  • winogrona jasne,
  • orzechy nerkowca,
  • śliwki z octu,

  • wykałaczki
Sery pokroić w kostkę o wielkość 2x2x1 cm.
Śliwki pokroić w paski. Paprykę pokroić w kostkę 2x2 cm.
Na wykałaczkę nabić 2 paski śliwki, kostkę papryki i na końcu ser żółty.
Na wykałaczkę nadziać oliwkę owiniętą anchois a następnie ser żółty.
Połówki śliwek przekroić wzdłuż na pół. Na kostce sera z pleśnią ułożyć dwie połówki orzecha nerkowca, na nich kawałek śliwki i przebić wykałaczką (orzechów nie przebijamy wykałaczką, układamy tak, aby trzymały się między śliwką a serem).
Na kostce sera z pleśnią ułożyć kawałek orzecha włoskiego, na nim połówkę winogrona i spiąć wykałaczką. * z 150 g sera otrzymuje się około 18 koreczków


 * z 150 g sera otrzymuje się około 18 koreczków


zastawa z 









5 komentarzy:

  1. ja zrobie koreczki - corcia zrobi , przynajmniej czyms ja zajme :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam :) zajęcie idealne dla córci - będzie pożyteczna zabawa ;)

      Usuń
  2. Koreczki serowe zawsze świetnie się sprawdzają jako przekąska :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dlugo zylam w PRL-owskiej Polsce do czasu pozbawienia mnie obywatelstwa i wreczeniu mi "pozwolenia opuszczenia" Polski ,inaczej mowiac bilet talko w jedna strone.
    Bylo to bardzo dawno temu prawie pol wieku, pomimo to wciaz wspominam czas mojego dziecinstwa, mlodosc z nutka tesknoty.Wcale nie byla az tak " zle"ale nie o tym chcialam napisac.
    Te wszystkie sery i dodatki jak pomidory suszone , kapary ,anchovis, orzechy nerkowca, papryka swieza czy oliwki to mogla byc tylko FATAMORGANA a dla wiekszosci Polakow " czarna Magia" poprostu slowa , ktorych sie nie uzywalo, poniewaz te produkty byly dla 99,9 % ludnosci nie dostepne Wiec te koreczki z sera to byl tylko zölty ser pokrojony w kostke ewentualnie z dodatkiem wedzonej sliwki, ktorej dzisiaj nie mozna dostac ale za to sliwke kalifornijska otrzymasz w najmniejszym marketcie. W tym kontekscie prosi sie jeszcze jedna uwaga; otoz spozywanie serow w towarzystwie dodatkow slodkich czy tez w formie owocow bylo wogole nie znane i nie propagowane. Co do sera plesniowego to dopiero gdzies koniec lat szesdziesiatych, poczatek siedemdziesiatych zaczynala sie proba pierwszej produkcji tzw." ROKPOLU" to byly poczatki, ser byl jeszcze w powijakach, pozatym dla Narodu prawie nie dostepny, ale zato od czasu do czasu mozna bylo go nabyc w BALTONIE i PeWeksie.
    Pomijajac wszystko, koreczki sa bardzo smaczne . I dobrze , ze Autor poprostu z biegiem czasu zapomnial z czym sie ten Ser w PRL-U jadalo.
    Jeszcze jedno oczywiscie na stolach pojawjaly sie koreczki i zeby nie zajmowaly duzo miejsca bralo sie polglowki kapusty owijalo pargaminowym papierem a kostki sera na wykalaczkach wbijalo sie w ta kapuste twozac tzw. SERO-JEZA. Pomyslow mielismy miliony.
    Pozdrawiam z "Wygnania" do RAJU aleka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za kilka wspomnień, to bardzo cenne. Ja jestem chyba troszkę młodsza i pamiętam czasy późniejsze, głównie lata siedemdziesiąte (w sześćdziesiątych dzieckiem byłam), mieszkałam w Warszawie więc i dostęp do niektórych produktów był większy. Anchois u nas w domu bywało. A co do połączeń sera czy mięsa ze słodkim - dla mnie było to normalne połączenie i długo myślałam, że to standard. Bardzo się zdziwiłam gdy dowiedziałam się, że to nie jest takie oczywiste. To pewnie naleciałości ze Wschodu. U nas w domu tak się jadało. Orzechy nerkowca faktycznie z innej epoki. Serdecznie pozdrawiam i bardzo chętnie porozmawiam o kuchni PRLu bo bardzo ciekawy temat a dzisiejsza młodzież, nawet ta starsza zupełnie nie ma pojęcia o kuchni tamtych czasów, ma fałszywe wyobrażania, zupełnie odbiegające od rzeczywistości.

      Usuń