środa, 23 grudnia 2015

Chutney śliwkowy- ze śliwek kalifornijskich

  • 2 szalotki,
  • 500 g suszonych śliwek kalifornijskich,
  • olej słonecznikowy,
  • 2 liście laurowe,
  • laska cynamonu,
  • 2 ząbki czosnku,
  • 4 ziarenka świeżego pieprzu,
  • korzeń imbiru (ok 3 cm),
  • 300 g ciemnego cukru,
  • skórka otarta z 1 pomarańczy,
  • 200 ml octu balsamicznego kremowego,
  • 1 łyżeczka kminu mielonego,
  • pół pęczka świeżej kolendry,
  • sól

Śliwki kalifornijskie pokroić w cienie paski. Zalać wodą, tak aby były przykryte i zagotować. W rondlu podsmażyć pokrojoną drobno szalotkę, posiekany czosnek i imbir. Po chwili dodać cynamon, liść laurowy, pieprz, oraz kmin i cukier. Smażyć wszystko aż zacznie się lekko karmelizować. Wlać śliwki wraz z płynem, octem i gotować aż powstanie gęsta konsystencja. Pod koniec dodać otartą skórką z pomarańczy. W razie potrzeby doprawić szczyptą soli. Gotowy chutney przelać do słoików.



Przed podaniem posypać posiekaną kolendrą.



Taki oto chutney, przygotowaliśmy podczas warsztatów prowadzonych przez Witka Iwańskiego, których tematem przewodnim była śliwka kalifornijska. 



Warsztaty odbyły się w dniu Święta Dziękczynienia i w związku z tym, na stole królował indyk, do którego chutney świetnie pasował :)
Zapraszała śliwka kalifornijska - California Prune Board



Całość prowadził Paweł Loroch.

Śliwki kalifornijskie to śliwki odmiany Petite d’Agen. W przeciwieństwie do producentów suszonych śliwek z innych rejonów świata, kalifornijscy sadownicy pozwalają owocom dojrzewać na drzewach tak długo, aż ich twardość i naturalna zawartość cukru osiągną optymalne parametry, by następnie zerwać je sposobem mechanicznym. Owoce z pojedynczego drzewa zbiera się w ciągu niecałej minuty. Dzięki temu owoce nie leżą ani przez moment na ziemi sadu. Dzięki kontroli wspomnianych parametrów, odbiorcy śliwek suszonych z Kalifornii mogą mieć pewność, że otrzymają produkt nie tylko najwyższej, ale przede wszystkim niezmiennej jakości”. 

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza