poniedziałek, 1 lipca 2019

Turbot duszony w winie



Turbot jest rybą morską najdelikatniejszą i najsmaczniejszą; ponieważ jest bardzo duży, przeto podaje się go zwykle przy liczniejszych zebraniach.



Turbot jest kształtu płaskiego, z jednej strony ciemno-bronzowy, 



z drugiej biały i tą stroną kładzie się do góry, wydając do stołu. Turbot jest tak smaczny, że nie wymaga prawie żadnych dodatków.” Tak o turbocie w kuchni polskiej pisały Helena Kulzowa i Maria Gałecka w 1934 roku.
Niestety moje turboty nie były tak duże, były raczej jednoosobowe. Turboty kupiłam prosto z kutra (kuter firmy ryby u rybaka) i na miejscu zostały one oczyszczone. Odgłowione, bez wnętrzności, z odciętymi płetwami i ze zdjętą ciemną, szorstką skórą. Turbot z jednej strony ma ciemną, szorstką skórę, z drugiej białą i gładką (tę zostawiamy, oczywiście można ciemną skórę zostawić, jednak w warunkach polowych było mi tak wygodniej).

  • 1 większa lub dwie mniejsze tuszki turbota,
  • masło,
  • 100 ml białego wytrawnego wina,
  • sól,
  • skórka otarta z cytryny, sok z 1/2 cytryny,

Rybę umyć, osuszyć. Oprószyć solą i skórką z cytryny, odstawić na pół godziny.
Naczynie do zapiekania wysmarować masłem. Ułożyć rybę. Skropić sokiem z cytryny. Na rybie ułożyć masło (około 2 łyżki). Wlać wino.
Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na około 25 minut.


Aby sprawdzić czy ryba jest upieczona, należy metalową wykałaczką nakłuć rybę do środka, jeżeli po 10 sekundach metal będzie ciepły/gorący oznacza, że ryba jest gotowa.
Turbota podałam z ziemniakami z wody.



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza