poniedziałek, 9 czerwca 2014

Lunch w Tamce 43

29 maja miałam przyjemność spróbowania dań z menu lunchowego w restauracji Tamka 43 w Warszawie, przy ulicy Tamka 43. Restauracja usytuowana jest tuż przy Muzeum Fryderyka Chopina.
Od roku Szefem kuchni jest tu Rafał Hreczaniuk, który wcześniej, przez dwa lata pracował jako Drugi Szef w tej restauracji.

Zestaw lunchowy składający się z przekąski i dania głównego, do wyboru z dwóch propozycji, oraz deseru kosztuje w zestawie (zestaw dwudaniowy) 49zł, zestaw trzydaniowy 59 zł.
Ja spróbowałam wszystkich dań z tego menu.


Jako czekadełko otrzymałam sałatkę z kaczki – ot taki mały smaczny, ładnie skomponowany drobiazg.


W charakterze przekąski wystąpił krem ze szpinaku z żółtkiem sous vide. Nic dodać, nic ująć. Dla mnie trafione idealnie.
A i zapomniałam wspomnieć, że pieczywo i masło podawane również jako czekadełko jest własnego wyrobu.


Drugą przekąską był gravlax z sałatką ziemniaczaną i emulsją kaparową. Bardzo smakowała mi sałatka ziemniaczana z nutą chrzanową. Całość sympatycznie skomponowana.


Pierwszym daniem głównym był smażony pstrąg ze szpinakiem i sosem szczypiorkowym. Kolejne danie ładnie skomponowane i z bardzo dobrym pstrągiem. No i ten szpinak... mam słabość do dobrze przygotowanego szpinaku.


Drugim daniem głównym była kaczka z młodymi warzywami i pianą ziemniaczaną. I tu mam problem. Warzywa super – szparagi jak lubię a dymka ...już u siebie w domu wprowadziłam podobną. Jednak kaczka nie podbiła mojego podniebienia, jak dla mnie za sucha i nic na to nie poradzę. Nie podobał mi się również jej wygląd.


No ale przejdźmy do deseru, czyli do rabarbaru z lodami z wędzonego miodu, z cukrem fiołkowym i galaretką z czarnego bzu. Poproszę dokładkę....
Do całości kieliszek wina....
Jeszcze słowo o obsłudze -  szybko, sprawnie, z uśmiechem i wielka wiedza na temat serwowanych dań.
Warto wpaść na smaczny lunch do Tamki 43. 

 




Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza